Wielki skok

Ostatnio nabrałam wielkiego szacunku do pcheł i całkowicie zmieniło się moje wyobrażenie o nich. Do niedawna postrzegałam je jedynie jako wstrętne, okropne, wręcz odrażające pasożyty. Sama myśl o pchłach powodowała, że skóra na całym ciele zaczynała mnie swędzieć i przechodziły mnie dreszcze. Wstrętne, małe, zgarbione, koślawe i zasuszone stwory jak z koszmaru. Ale teraz, po…

Okulary zwane wyobraźnią

Mówi się, że pisarz, autor musi mieć ciężkie życie: przeżyć jakąś tragedię, załamanie albo chociaż mieć nałóg, żeby mógł odczuwać emocje, które później będą dla niego paliwem. Że musi doświadczać jak najwięcej, tak jak bohaterka filmu “Pasażerowie”, która wybrała się w podróż na inną planetę z biletem w obie strony, by po ponad 200 latach…

Przezroczystość

Schowałam się przed deszczem w Witawie. Do domu miałam już niedaleko, byłam i tak cała mokra, wyglądałam jakbym weszła w ubraniu pod prysznic, więc może lepiej byłoby od razu pójść do domu gdzie mogłabym się przebrać i wysuszyć. Ale oprócz tego, że strumienie deszczu zamieniały się w niemal nieprzepuszczającą materii ścianę wiał okropny, zimny, północny…

Tym razem to już naprawdę ostatnie święta

Last Christmas już nigdy nie zabrzmi tak samo. Z dwóch powodów: osobistego i oczywistego. Powód oczywisty: Jeszcze przed tygodniem pisałem o szufladzie w mojej głowie gdzie mieszka George Michael, który zawsze w grudniu w otoczeniu białego puchu i z akompaniamentem dzwonków sań ciepłym głosem śpiewa o swoim złamanym sercu. Dziś George mieszka już tylko w…

Szuflada gdzie mieszka George Michael

Świat się ostatnio zmienił. Nie chodzi mi o postęp i pośpiech, czy globalne ocieplenie. Świat się zmienił jakoś tak mniej więcej wczoraj. Pewnie zmieniał się już od dłuższego czasu, powoli wprowadzał nowe elementy. Na tyle małe, że pojedynczo prawie niezauważalne, niedefiniowalne, ale zostawiające jakiś ciepły ślad. Najpierw przyszedł Mikołaj, co prawda jesteśmy już dorośli w…